Marka osobista na studiach może wydawać się czymś, o czym warto pomyśleć dopiero pod koniec nauki. W rzeczywistości właśnie te kilka lat daje Ci świetną okazję, żeby równolegle zdobywać wiedzę, budować własne zaplecze w internecie i przygotować się do wejścia na rynek pracy. Studia są inwestycją w przyszłość, ale nie muszą być jedyną rzeczą, którą przez ten czas rozwijasz.
Prowadzenie bloga, własnej strony internetowej i aktywność w social mediach nie muszą oznaczać próby zostania influencerem. Chodzi o coś znacznie bardziej przyziemnego. Za kilka lat skończysz studia i zderzysz się z rynkiem pracy. Będziesz szukać pierwszego poważnego zatrudnienia albo dojdziesz do wniosku, że chcesz pracować na własny rachunek. W obu przypadkach znacznie lepiej wejść na ten rynek z czymś więcej niż tylko dyplomem i krótkim CV.
Jeśli studiujesz psychologię i planujesz rozwój w kierunku psychoterapii, możesz już podczas studiów dzielić się wiedzą w przystępny i wartościowy sposób. Oczywiście nie przypisuj sobie kwalifikacji, których jeszcze nie posiadasz. Możesz natomiast opisywać zagadnienia poznawane na studiach, komentować badania, recenzować literaturę, przeprowadzać rozmowy z praktykami, przygotowywać własne analizy i uczyć się przekładania trudnych zagadnień na język zrozumiały dla innych.
Za dwa lata, publikując regularnie dwa wpisy tygodniowo, będziesz mieć ponad 200 artykułów. Pomyśl, co to oznacza. Nie zaczynasz kariery od pustej strony internetowej i pierwszego posta opublikowanego tydzień po odebraniu dyplomu. Masz już archiwum własnych treści, tematy, w których się specjalizujesz, doświadczenie w komunikowaniu wiedzy, pierwszych odbiorców i coś, co można zwyczajnie pokazać potencjalnemu pracodawcy.
- Dlaczego warto budować markę osobistą już na studiach?
- Jakie korzyści daje prowadzenie bloga i social media podczas studiów?
- Własna strona czy social media?
- Jak zacząć prowadzenie bloga i social media?
- Co publikować na blogu i social mediach?
- Nie zaczynaj od zera po studiach
Dlaczego warto budować markę osobistą już na studiach?
Hasło „marka osobista” brzmi trochę marketingowo i łatwo sprowadzić je do zdjęć na Instagramie, regularnych postów na LinkedInie i budowania zasięgów. Nie o to tutaj chodzi. Marka osobista zaczyna się znacznie wcześniej: od tego, z czym inni ludzie zaczynają Cię kojarzyć.
Jeżeli przez trzy lata publikujesz materiały dotyczące psychologii dzieci, prawa gospodarczego, logistyki międzynarodowej, energetyki, programowania albo finansów, tworzysz wokół siebie określony kontekst. Pokazujesz, że temat naprawdę Cię interesuje. Co więcej, samo tworzenie zmusza do zupełnie innej nauki niż bierne czytanie podręcznika. Musisz coś zrozumieć, sprawdzić, uporządkować, znaleźć argumenty, a następnie wytłumaczyć to komuś innemu.
Możesz również publikować własne przemyślenia, hipotezy czy analizy. Nie ma w tym nic złego, jeśli jasno rozdzielasz fakty od własnych wniosków i potrafisz uzasadnić swoje stanowisko. Właśnie w ten sposób uczysz się samodzielnego myślenia zamiast wyłącznie przyjmowania kolejnych informacji przekazywanych podczas zajęć.
To przy okazji świetna motywacja do dalszej nauki. Łatwiej zagłębić się w dodatkową książkę, raport czy publikację naukową, kiedy wiesz, że później chcesz na jej podstawie stworzyć własny materiał.
Jakie korzyści daje prowadzenie bloga i social media podczas studiów?
Trzymajmy się przykładu osoby studiującej psychologię, chociaż dokładnie ten sam mechanizm można zastosować w prawie, marketingu, logistyce, finansach, IT, budownictwie czy właściwie każdym innym kierunku.
- Budujesz rozpoznawalność i eksperckie zaplecze – systematyczna publikacja treści powoduje, że ludzie zaczynają kojarzyć Cię z określonym obszarem. Nie musisz od pierwszego dnia tworzyć skomplikowanych analiz. Możesz iść razem z programem studiów: zacząć od podstawowych definicji, omawiać książki, badania i zagadnienia, które właśnie poznajesz. Z każdym semestrem Twoje treści będą coraz bardziej zaawansowane.
- Tworzysz portfolio, którego nie da się zamknąć w jednym CV – pracodawca może zobaczyć nie tylko informację, że skończyłeś studia, ale również to, jak myślisz, jak piszesz, w jaki sposób tłumaczysz zagadnienia i czy potrafisz pracować systematycznie. Kilkadziesiąt lub kilkaset wartościowych publikacji mówi o kandydacie znacznie więcej niż wpis „zainteresowania: psychologia i rozwój osobisty”. Jeśli zastanawiasz się już nad wejściem na rynek, zobacz również, jak zdobyć pierwszą pracę.
- Nie zaczynasz działalności od zera – jeśli po zdobyciu odpowiednich kwalifikacji postanowisz uruchomić własną praktykę lub założyć firmę, masz już stronę, treści i grupę osób, które wcześniej zetknęły się z Twoją działalnością. Nie oznacza to, że pierwszego dnia pojawi się kolejka klientów. Różnica polega na tym, że nie jesteś zupełnie anonimowy.
- Rozwijasz umiejętność pisania i komunikacji – możesz mieć ogromną wiedzę, ale nadal nie potrafić przekazać jej drugiej osobie. Blog bardzo szybko to weryfikuje. Uczy konstruowania wypowiedzi, argumentowania, selekcjonowania informacji i tłumaczenia trudnych zagadnień prostym językiem. Jeśli dodatkowo zaczniesz nagrywać materiały audio lub wideo, ćwiczysz wymowę, swobodę wypowiedzi oraz występowanie przed kamerą.
- Zdobywasz kontakty jeszcze przed wejściem do zawodu – przygotowując artykuły, możesz rozmawiać z wykładowcami, specjalistami i praktykami. Poprosić o komentarz, zaprosić do rozmowy albo skonfrontować swoje wnioski z kimś, kto pracuje w danej dziedzinie od kilkunastu lat. Jedna taka rozmowa może być znacznie bardziej wartościowa niż kolejnych kilkanaście postów przygotowanych wyłącznie na podstawie własnych notatek.
- Tworzysz dodatkowe możliwości zawodowe – rozwinięty blog może prowadzić do publikacji gościnnych, współpracy z mediami, wydawnictwami czy firmami działającymi w Twojej branży. Sam serwis również może z czasem generować przychód z reklamy, afiliacji czy innych działań, oczywiście w zakresie zgodnym z Twoimi faktycznymi kompetencjami i charakterem wykonywanego zawodu.
Własna strona czy social media?
Najlepiej nie traktować ich jako konkurencyjnych rozwiązań. Własna strona internetowa i social media pełnią trochę inne funkcje.
Strona jest Twoim zapleczem. To Ty decydujesz, jakie materiały się na niej znajdują, jak są pogrupowane i co zobaczy osoba, która przyjdzie tam za rok, trzy czy pięć lat. Dobrze prowadzony blog tworzy archiwum całego Twojego rozwoju. Możesz wrócić do starszych materiałów, poprawiać je, rozwijać i łączyć w coraz bardziej rozbudowane opracowania.
Social media są z kolei świetnym kanałem dystrybucji. Użytkownik nie musi aktywnie szukać konkretnego zagadnienia. Algorytm może podsunąć mu Twój materiał podczas zwykłego przeglądania TikToka, Instagrama, YouTube’a, Facebooka czy LinkedIna. I właśnie dlatego trudno dziś ograniczać budowanie własnej obecności wyłącznie do jednego kanału.
Zmienia się również sama wyszukiwarka. Użytkownik wpisujący pytanie dotyczące prawa, zdrowia, biznesu czy innego problemu coraz częściej spotyka odpowiedzi generowane bezpośrednio przez systemy AI. Samo zajmowanie dobrej pozycji w klasycznych wynikach wyszukiwania nie jest już więc jedynym sposobem dotarcia do odbiorcy. Jednocześnie wartościowa strona nadal pozostaje miejscem, do którego mogą prowadzić wyszukiwarki, systemy AI, social media, inne serwisy i zwykłe polecenia.
Dlatego myślałbym o tym w prosty sposób: strona internetowa jest bazą, a social media są kanałami, którymi możesz sprowadzać do niej ludzi.
Nie chodzi też o to, żeby być wszędzie. Psycholog, prawnik, architekt czy doradca finansowy nie musi za wszelką cenę nagrywać kolejnego viralowego filmu tylko dlatego, że akurat taki format dobrze działa na danej platformie. W wielu zawodach znacznie ważniejsze są wiarygodność, spójność i umiejętność regularnego przekazywania wartościowej wiedzy. Format powinien pasować zarówno do odbiorców, jak i do zawodu, który zamierzasz wykonywać.
Jak zacząć prowadzenie bloga i social media?
- Wybierz obszar, który naprawdę Cię interesuje – psychologia jest ogromną dziedziną. Podobnie prawo, informatyka czy logistyka. Nie musisz od pierwszego semestru znać swojej ostatecznej specjalizacji, ale warto stopniowo zawężać tematykę. Dzięki temu z czasem wokół Twojej strony zacznie powstawać konkretne zaplecze tematyczne.
- Załóż własną stronę – WordPress lub inne narzędzie pozwoli Ci zbudować miejsce, które będzie rozwijało się razem z Tobą. Jeżeli kompletnie nie wiesz, od czego zacząć, przygotowaliśmy również poradnik pokazujący, jak zacząć blogować.
- Publikuj regularnie, ale nie produkuj treści dla samej liczby – dwa wpisy tygodniowo przez dwa lata rzeczywiście oznaczają ponad 200 artykułów, ale ta liczba ma znaczenie tylko wtedy, gdy materiały są przydatne. Lepiej stworzyć jedno dobre opracowanie niż pięć tekstów, których sam nie chciałbyś później przeczytać.
- Korzystaj z AI, ale nie oddawaj mu całego procesu – ChatGPT i inne narzędzia mogą pomagać w researchu, szukaniu pomysłów, porządkowaniu struktury czy korekcie tekstu. Jeżeli jednak budujesz własną markę, to odbiorca ma poznawać Twój sposób myślenia. Przeczytaj tekst przed publikacją, zweryfikuj informacje, dodaj własne obserwacje i nie publikuj materiału tylko dlatego, że AI wygenerowało go w kilkanaście sekund.
- Naucz się podstaw SEO – publikacja artykułu nie oznacza automatycznie, że ktokolwiek go znajdzie. Pozycjonowanie stron jest dziś rozbudowanym procesem, a konkurencja w wielu branżach jest ogromna. Im wcześniej zaczniesz budować wartościowe treści, strukturę serwisu, linkowanie i rozpoznawalność, tym mniej rzeczy będziesz musiał nadrabiać w momencie rozpoczęcia działalności zawodowej.
- Buduj społeczność, a nie tylko liczbę obserwujących – odpowiadaj na komentarze, pytaj odbiorców o problemy i obserwuj, które zagadnienia naprawdę ich interesują. Tysiąc osób faktycznie zainteresowanych Twoją tematyką może mieć dla przyszłej działalności większą wartość niż przypadkowy viral obejrzany przez sto tysięcy użytkowników.
- Współpracuj z ludźmi mądrzejszymi od siebie – zapraszaj ekspertów do rozmów, pytaj wykładowców o komentarz, przygotowuj wspólne materiały. Nie musisz udawać, że na pierwszym roku studiów znasz odpowiedź na każde pytanie. Umiejętność zadawania dobrych pytań też jest kompetencją.
Co publikować na blogu i social mediach?
Nie musisz od razu wymyślać tematów, których nikt wcześniej nie poruszał. Zacznij od tego, czego sam się uczysz. Z czasem, wraz z rosnącą wiedzą, pojawią się własne obserwacje, pomysły i bardziej zaawansowane analizy.
- wyjaśnienia podstawowych pojęć i zagadnień w przystępnej formie,
- recenzje książek, publikacji naukowych i wartościowych materiałów branżowych,
- wywiady i rozmowy z wykładowcami oraz praktykami,
- analizy badań, zmian prawnych, trendów lub konkretnych problemów,
- własne przemyślenia i próby interpretacji zagadnień poznawanych podczas studiów,
- krótkie materiały edukacyjne przygotowywane na potrzeby social mediów,
- podcasty, rozmowy i materiały wideo rozwijające tematy opisane wcześniej na blogu.
W przypadku kierunków związanych ze zdrowiem, prawem, finansami czy innymi obszarami wymagającymi szczególnej odpowiedzialności zaznaczaj, na jakim etapie edukacji jesteś. Nie przedstawiaj swoich treści jako profesjonalnej diagnozy, porady prawnej czy usługi, jeśli nie masz jeszcze odpowiednich kwalifikacji. Budowanie marki nie polega na udawaniu specjalisty. Polega na pokazaniu drogi, którą przechodzisz, wiedzy, którą zdobywasz, oraz jakości pracy, którą wykonujesz.
Nie zaczynaj od zera po studiach
To jest właściwie najważniejszy argument za prowadzeniem bloga i budowaniem marki osobistej jeszcze podczas studiów. Prędzej czy później wejdziesz na rynek pracy. Sam dyplom będzie wtedy jednym z elementów Twojego zawodowego zaplecza, ale obok Ciebie pojawią się dziesiątki albo setki osób posiadających bardzo podobny dokument.
Jeżeli przez kilka lat równolegle rozwijałeś własną stronę, publikowałeś, nagrywałeś, rozmawiałeś z ludźmi z branży i budowałeś społeczność, nie jesteś już po prostu kolejnym absolwentem. Masz dowód swojej aktywności oraz tematy, z którymi jesteś kojarzony. Masz treści, do których ktoś trafia z wyszukiwarki albo social mediów. Być może masz już pierwsze kontakty zawodowe, czytelników, obserwujących albo osoby regularnie wracające po nowe materiały.
Dla potencjalnego pracodawcy to również może być wartość. Pokazujesz, że potrafisz komunikować się z odbiorcami, samodzielnie rozwijać wiedzę, tworzyć treści i konsekwentnie prowadzić projekt przez kilka lat. Jeśli firma sama potrzebuje widoczności w internecie, Twoje zaplecze i doświadczenie mogą być dodatkowym argumentem przemawiającym właśnie za Tobą.
A jeśli zdecydujesz się pracować na własny rachunek, przewaga jest jeszcze bardziej oczywista. Nie zaczynasz pierwszego dnia działalności od pytania: „skąd wziąć klientów?”. Masz już miejsce w internecie, które rozwijałeś od kilku lat. Oczywiście nadal będziesz potrzebować marketingu, SEO, poleceń i innych sposobów docierania do ludzi, ale nie budujesz wszystkiego od zera pod presją konieczności natychmiastowego zarabiania.
Pozycjonowanie nowych stron jest dziś wymagające. Rozwijanie profili społecznościowych również nie daje gwarancji, że kilka filmów nagle stanie się viralem. Dlatego właśnie czas jest jednym z największych zasobów, jakie masz na studiach. Jeśli zaczniesz na pierwszym roku, to pod koniec studiów Twoja strona i marka osobista mogą mieć za sobą trzy, cztery albo pięć lat rozwoju.
Nie chodzi więc o to, żeby podczas studiów udawać eksperta. Chodzi o to, żeby w dniu ich ukończenia nie zaczynać budowania swojej zawodowej obecności od pierwszego wpisu